Program do prowadzenia firmy – co wdrażać i w jakiej kolejności?

Program do prowadzenia firmy – co wdrażać i w jakiej kolejności?

Większość firm zaczyna bez programu do zarządzania firmą. Mail, arkusz i jakoś leci. Problem pojawia się wtedy, gdy nie wiesz, co gdzie się dzieje i którędy uciekają pieniądze. Proponujemy sensowną kolejność wdrażania narzędzi, bez zbędnych procedur i systemów.

Logo Marketer+
Artykuł został opublikowany w czasopiśmie Marketer+ we wrześniu 2024 roku.

Na początku nie potrzebujesz systemu, tylko kontroli nad firmą

Największym błędem na starcie jest wdrażanie narzędzi tylko dlatego, że „wszyscy je mają”. Program do zarządzania firmą nie rozwiązuje problemów sam z siebie. Jeśli nie wiesz, czego chcesz pilnować, nawet najbardziej rozbudowany system niczego nie usprawni. Na tym etapie powinieneś/naś się jasno określić, co chcesz śledzić i dlaczego. Przychody, koszty, zobowiązania, terminy płatności. Bez tego każde oprogramowanie, nawet bardzo intuicyjne, stanie się tylko kolejną zakładką otwartą w przeglądarce.

Dlatego pierwszy krok nie polega na wyborze systemu, tylko na zbudowaniu nawyku kontroli. Dopiero gdy wiesz, jakie dane są dla ciebie ważne, program do prowadzenia firmy zaczyna mieć sens jako narzędzie, a nie jako koszt.

Pierwszy sensowny program do prowadzenia firmy

Dla małych firm pierwszym realnym wsparciem w zarządzaniu są zwykle programy do fakturowania i obsługi dokumentów. Narzędzia takie jak inFakt, Fakturownia czy wFirma dobrze sprawdzają się przy wystawianiu faktur, pilnowaniu terminów i współpracy z księgowością. To naturalny etap, który pozwala uporządkować podstawowe sprawy finansowe bez skomplikowanych wdrożeń. Z czasem jednak rośnie potrzeba szerszego spojrzenia na finanse. Faktury porządkują dokumenty, ale coraz częściej pojawiają się pytania o rentowność firmy, płynność i przyszłe zobowiązania, na które same dokumenty nie dają szybkiej odpowiedzi.

Kiedy faktury przestają wystarczać?

Ten moment przychodzi wtedy, gdy chcesz wiedzieć, ile zarabiasz na projektach, jak zmienia się cash flow w kolejnych miesiącach i jakie koszty oraz podatki są przed tobą. Potrzebujesz narzędzia, które łączy dane finansowe w jednym miejscu i pokazuje je w czasie, zamiast zostawiać je w rozproszonych systemach.

Właśnie tu może pojawić się Budget Studio. Nie jako zamiennik księgowości czy programu do faktur, ale jako program do prowadzenia firmy od strony finansowej. System zbiera przychody, koszty i planowane płatności w jednym widoku i pozwala podejmować decyzje wcześniej, a nie dopiero po zamknięciu miesiąca. Co ważne, Budget Studio integruje się z popularnymi narzędziami do fakturowania, więc nie zastępuje ich, tylko uzupełnia i spina finanse firmy w jednym miejscu.

CRM, gdy sprzedaż przestaje mieścić się w głowie

Po co jest nam CRM? Krótko mówiąc, wiesz, kto się odezwał, komu wysłałeś/aś ofertę i z kim jesteś „w trakcie”. Ten sposób działania wystarcza tylko do momentu, w którym liczba zapytań zaczyna rosnąć, a kontakt z klientem robi się trudny do ogarnięcia bez wsparcia systemu.

Kiedy CRM faktycznie pomaga w prowadzeniu firmy…

CRM zaczyna mieć sens wtedy, gdy masz więcej zapytań, niż jesteś w stanie obsłużyć ręcznie, sprzedaż przestaje być jednorazowa, a część klientów znika, bo brakuje follow-upów i kontroli nad procesem. W tym momencie system CRM staje się skutecznym narzędziem do zarządzania relacjami z klientem.

Najczęściej firmy sięgają wtedy po sprawdzone rozwiązania:

  • HubSpot CRM – rozbudowany system CRM, który pozwala śledzić lejki sprzedażowe, historię kontaktów z klientem i automatyzować podstawowe działania sprzedażowe.
  • Pipedrive – intuicyjna aplikacja nastawiona na codzienną pracę handlową, pilnowanie etapów sprzedaży i terminowych follow-upów.
  • Zoho CRM – bardziej kompleksowy system CRM, który łączy sprzedaż, automatyzację procesów i raportowanie w jednym środowisku.

To nie są jeszcze pełne programy do zarządzania małą firmą, ale skutecznie porządkują sprzedaż, leady i relacje. A to bezpośrednio przekłada się na przychody i lepszą obsługę klienta.

… a kiedy CRM staje się tylko dodatkowym kosztem?

Jeśli w firmie nie ma procesu sprzedaży, CRM nie zadziała. Bez ustalonych etapów, zasad pracy i odpowiedzialności system szybko zamienia się w kolejną aplikację, do której nikt nie zagląda. W takiej sytuacji zamiast usprawnienia zarządzania pojawia się tylko koszt i frustracja, że narzędzie nie spełnia swojej roli.

Programy do projektów i zadań, gdy chaos zaczyna kosztować pieniądze

Projekty zaczynają się przeciągać, zadania giną w mailach i komunikatorach (nawet tych połączonych z CRM-ami), a w zespole coraz częściej pada pytanie, kto właściwie jest za co odpowiedzialny. To sygnał, że operacyjnie firma przestaje się spinać i zaczyna tracić pieniądze na chaosie.

Programy, które porządkują codzienną pracę

Na tym etapie firmy najczęściej sięgają po proste i intuicyjne narzędzia do zarządzania zadaniami i projektami:

  • Asana pozwala planować projekty, przypisywać zadania i pilnować terminów w przejrzysty sposób.
  • ClickUp łączy zadania, projekty, widoki list i wykres Gantta w jednym narzędziu, co sprawdza się przy bardziej złożonej pracy zespołowej.
  • Trello to lekkie narzędzie oparte na tablicach, które dobrze sprawdza się przy prostych procesach i mniejszych zespołach.

To przykłady programów, które porządkują realizację, planowanie i współpracę w zadaniach. A to bezpośrednio wpływa na terminy, koszty i rentowność projektów, nawet jeśli firma nie myśli jeszcze o systemie ERP.

ERP jako program do prowadzenia firmy na etapie wzrostu

System ERP pojawia się w firmie wtedy, gdy pojedyncze narzędzia przestają wystarczać, a zarządzanie zaczyna wymagać spięcia wielu obszarów w jednym systemie. To już nie jest porządkowanie pojedynczych procesów, ale potrzeba zintegrowania różnych operacji wewnątrz organizacji.

Co ERP wnosi do firmy?

ERP ma sens wtedy, gdy trzeba połączyć sprzedaż, magazyn, produkcję, dostawców i dokumenty w jeden spójny system. Zamiast pracować na kilku niezależnych aplikacjach, firma zaczyna zarządzać danymi centralnie, co ułatwia planowanie, raportowanie i kontrolę procesów biznesowych.

To, kiedy ERP zostanie wdrożony, zależy mocno od specyfiki działalności. Najczęściej kojarzony jest z dużymi przedsiębiorstwami, ale coraz częściej również mniejsze podmioty decydują się na system ERP dla małych firm i potrafią wykorzystać go z sukcesem. Liczy się nie wielkość organizacji, a złożoność procesów i tempo wzrostu. 

Na rynku funkcjonuje wiele rozwiązań ERP, które odpowiadają na różne potrzeby biznesowe:

  • Comarch ERP – popularny system ERP dla firm, które potrzebują połączyć sprzedaż, magazyn i księgowość w jednym środowisku.
  • SAP Business One – rozwiązanie ERP zaprojektowane z myślą o rozwijających się firmach, które chcą skalować procesy bez wdrażania systemów klasy enterprise.
  • Microsoft Dynamics – elastyczny system ERP, który dobrze integruje się z innymi narzędziami Microsoftu i pozwala dopasować funkcjonalność do specyfiki firmy.

Na tym etapie ERP staje się realnym programem do prowadzenia firmy, który spina operacje i wspiera dalszy rozwój, zamiast tylko porządkować pojedyncze obszary.

Jeden program do prowadzenia firmy czy kilka połączonych narzędzi?

W praktyce wiele firm próbuje wdrożyć jeden program do zarządzania firmą, który:

  • ogarnie finanse,
  • sprzedaż,
  • projekty,
  • operacje.

Intencja jest dobra, ale efekt często okazuje się odwrotny od zamierzonego. System robi się ciężki, skomplikowany w obsłudze i trudny do dopasowania do realnych procesów firmy. Zamiast usprawnienia pojawia się frustracja i powrót do arkuszy oraz maili.

Jak wygląda sensowna architektura narzędzi

Najczęściej sprawdza się podejście oparte na kilku zintegrowanych narzędziach:

  • finanse stanowią centrum dowodzenia,
  • CRM obsługuje sprzedaż,
  • narzędzie projektowe pilnuje realizacji,
  • ERP spina operacje na późniejszym etapie.

W tym modelu Budget Studio pełni rolę centralnego programu do prowadzenia firmy od strony finansowej. Nie działa w odosobnieniu, tylko integruje się z innymi systemami i spina finanse.